podłoga kuchnia
siedzę
pierwsza czterdzieści dziewięć
laptop
igristoje szampan
usta
Air w powietrzu i w uszach
liczyć już do trzydziestu umiem
myśli zagłuszone bąblowym szumem
brak mi konkluzji lub riposty ciętej
cztery godziny snu jeszcze.
i ani minuty więcej.
ociągam się z powodu braku powodu
trzy minuty na budziku plus jedna dwójka z przodu.



Główna
